sobota, 10 stycznia 2015

6 powodów, dla których powinnaś polubić deszcz

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu Polacy przestają narzekać. Staramy się cieszyć tym co mamy i nie porównywać do innych. Takie podejście bardzo mi odpowiada, jednak kiedy na zewnątrz zaczyna padać deszcz, czar pryska. Z każdego znowu wychodzi okropny gremlin, który tylko czeka, żeby pierwszej napotkanej osobie opowiedzieć, jakie to życie jest beznadziejne, a pogoda to już w ogóle jakiś żart. No bo wszędzie mokro, nie można nigdzie wyjść, samochody chlapią wodą na wszystkie strony, parasolki łamią się od wiatru, a włosy kręcą i puszą od wilgoci. Jednym słowem: tragedia! Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej żarliwie narzekają osoby, które i tak nie miały planów wychodzenia na zewnątrz i mogą bez żadnych konsekwencji siedzieć w ciepłym mieszkanku i popijać herbatkę. Dlatego proponuję zmienić nastawienie, bo deszczowe dni są przecież idealną okazją, aby zająć się sobą i odpocząć trochę od zgiełku świata zewnętrznego. Nie jesteście do końca przekonane? Cóż, pomogę wam dostrzec pozytywne strony niezbyt pozytywnej pogody.





 Brak poczucia winy. 


Jest sobota. Świeci słońce. Wstajesz o 9 i tak jakoś głupio Ci leżeć w łóżku, bo przecież jest taka ładna pogoda. Włączasz telefon, a znajomi zasypują Cię zdjęciami tego, co już udało się im dzisiaj zrobić i jak świetnie się bawią. Opuszczasz więc ciepłą pościel i biegniesz tam, gdzie dzieje się najwięcej, chociaż i tak najchętniej leżałabyś na miękkiej podusi. A teraz wyobraź sobie tę samą sytuację w dzień już nie tak piękny i słoneczny. Świat nie wieje już optymizmem, a żeby dostać się do znajomych musiałabyś jechać przez całe miasto przy okazji broniąc się przed niezbyt współczującymi kierowcami, dla których nie ma większej frajdy niż ochlapanie Cię na przejściu dla pieszych. Bez poczucia winy możesz zostać więc w domu i pospać dłużej lub zająć się tym, co odkładałaś już od dłuższego czasu.

 Czas na nadrobienie czytelniczych braków


Odkąd skończyłam gimnazjum, nie mam czasu i ochoty na czytanie. O ile kiedyś mogłam przez cały dzień siedzieć i dosłownie pożreć książkę w całości, teraz jestem na to albo zbyt zmęczona albo zbyt zajęta rozwiązywaniem zadanek z chemii. Czytam jedynie niektóre magazyny, chociaż i z nimi jestem lekko do tyłu. Dlatego właśnie deszczowy dzień jest idealną okazją, aby popijając kawę nadrobić te dosyć duże braki. W moim przypadku na tapecie jest 'Lalka' Prusa, która wbrew pozorom nie jest taka zła i nużąca, jak wszyscy ją opisują. 

 Kosmetyczna robota


Przez cały dzień siedzisz w domu, więc nie musisz poświęcać mnóstwa czasu na malowanie się. Możesz za to zabrać się za pielęgnację. Maseczki, pilingi, balsamy, kremy. Wszystkie czekają, aż ich użyjesz. To także dobra okazja, aby zrobić sobie pazurki. Ja zawsze ogarniam je przy serialu. O ile samo malowanie to pestka, najtrudniejsze jest wybranie odpowiedniego koloru. Większość ludzi twierdzi, że teraz powinno się zachować 'zimową' kolorystykę. Serio? Przez cały tamten tydzień biegałam z paznokciami w odcieniu soczystego i baaardzo mocnego różu, a dzisiaj postawiłam na fiolet. Skoro na dworze jest szaro, my musimy być jak najbardziej kolorowe! 

 Wiesz co jesz


Wiedząc, że nie ma opcji zjedzenia na mieście, możesz w końcu spróbować w kuchni czegoś nowego. I nie, nie mówię tu o obiedzie godnym 5-gwiazdkowej restauracji, bo mama na pewno zaplanowała wszystko z wyprzedzeniem, ale o prostych przekąskach. Kiedy za oknem pada, najgorsze co możesz zrobić, to zjeść coś tłustego i ciężkostrawnego. Będziesz czuła się jeszcze bardziej przytłoczona życiem i pewnie nie zwleczesz się z kanapy, żeby wieczorem trochę poćwiczyć. Dlatego proponuję postawić na owoce. Wszelkie sałatki, koktajle i muesli z jogurtem naturalnym postawią Cię na nogi i sprawią, że będziesz się czuła lekko i po prostu dobrze. 

 Więcej czasu na ćwiczenia


W normalny dzień zaczynam ćwiczenia ok. 20. To idealny czas, bo po skończonym treningu mogę szybko wskoczyć pod prysznic, a później dokończyć zadania domowe. Kiedy pada rozkładam matę wcześniej i mogę naprawdę skupić się na tym, co robię, a do zwykłego (kalendarzowego) treningu dołożyć trochę jogi, czy kilka filmików Mel B. Joga jest właśnie idealnym rozwiązaniem, jeśli na zewnątrz pada. Możesz wtedy jeszcze bardziej się w nią zaangażować, a stukot kropel deszczu o parapet dodaje specyficznego klimatu. 

 Szansa na rodzinne spędzanie czasu 


Z rodziną podobno najlepiej wychodzi się na zdjęciu, jednak czasami przydaje nam się towarzysz niedoli, który pomoże nam zabić nudę. Obejrzyjcie więc razem film. W przypadku rodziców najlepiej sprawdzą się komedie (jak z tatą to tylko czarny humor!), chociaż ostrzegam was przed rodzimymi komediami romantycznymi. Możecie tego nie przeżyć. Jeśli chodzi o młodsze rodzeństwo to nie ma lepszego czasu, aby obejrzeć klasyki Disneya. Fajnie też przy okazji odkurzyć stare gry planszowe. Uwierzcie mi, wygranie z młodszą siostrą w Scrabble czy Eurobusiness nigdy nie smakowało lepiej! 

Mogłabym jeszcze długo wymieniać powody, dla których powinniśmy chociaż trochę docenić dni, kiedy nic nie musimy. Mam nadzieję, że następnym razem, gdy za oknem będzie padać deszcz, nie będziecie narzekać, ale zajmiecie się sobą i zadbacie, aby te 24h były jak najbardziej udane! 
  




5 komentarzy:

  1. super znaleźć kogoś, kto nie narzeka!
    www.fashionfromart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram :) Bardzo fajny post, a z rodziną to zalezy jak jest :)

    http://lookofheaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie podczas deszczu można jeszcze przejrzeć swoje dawno nienoszone ubrania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń