piątek, 7 sierpnia 2015

Jak się spakować i nie zwariować

Wakacje trwają w najlepsze. Niektóre z was pewnie ciągle wyjeżdżają, inne zaś wolą odpoczynek na miejscu, bez zbędnych kosztów podróży czy zakwaterowania. Jednak nawet te mniej mobilne czasami zapragną wybrać się na kilka dni urlopu i zasmakować całkiem innego życia. Cudowna perspektywa, prawda? Teraz wystarczy się tylko spakować i jechać. No właśnie, niestety dla niektórych, którzy muszą się 'tylko spakować' oznacza to godziny rozterek nad tym, co wziąć ze sobą, a potem rozpaczliwe wywalanie z walizki, czego się da, byleby tylko się domknęła. Znasz to? Cóż, nie jesteś jedyna. Jest jednak kilka sposobów, aby ułatwić sobie sprawę.


1. Kilka prostych obliczeń 

Policz dokładnie dni pobytu, sprawdź pogodę i pomyśl, w jaki sposób będziesz najczęściej spędzać czas. Jeśli szykuje się piękna pogoda, możesz odpuścić targanie ze sobą wełnianych swetrów, a skupić się na lekkich, letnich rzeczach. Oczywiście, nie należy w pełni wierzyć serwisom meteorologicznym (szczególnie jeśli jedzie się nad nasze morze, gdzie pogoda może być dosyć kapryśna), dlatego jedna para długich spodni, lekki sweterek i kurtka przeciwdeszczowa na pewno się przydadzą. Teraz ustal czy to będzie aktywny wyjazd, czy przez cały tydzień będziesz byczyć się na plaży. Wiesz już co i jak? Zrób dokładną listę ubrań, których będziesz potrzebować.

2. Rewolucja w szafie

Masz listę. To już sukces! Teraz otwórz szafę i zobacz, czy masz tam ubrania, których potrzebujesz, a przede wszystkim czy są one uprane i wyprasowane (na wyjeździe możesz nie mieć skąd pożyczyć żelazka, a pogniecione ubrania nie wyglądają zbyt atrakcyjnie). Stawiaj na fasony i kolory, które łatwo będzie ze sobą łączyć i które, przede wszystkim, będą wygodne. Nie zabieraj nowych ciuchów z metkami, bo będzie Ci ich szkoda. Odpuść sobie też spakowanie wysokich szpilek. Wiem, nóżki fajnie w nich wyglądają, ale uwierz mi, nie założysz ich ani razu. Za to na pewno będziesz potrzebować jednej pary sportowych, wygodnych butów. Mogą to być trampki lub adidaski, ważne żeby były rozchodzone i nie obcierały. Po co? Świetnie sprawdzą się w podróży i będą alternatywą dla sandałków w chłodniejsze dni. No właśnie, będziesz pewnie potrzebować też sandałków. Moje stopy są przeze mnie notorycznie krzywdzone poprzez wybór pięknych, ale niekoniecznie wygodnych butów, dlatego z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak sandały na wyjazd to tylko skórzane i noszone już przez jakiś czas (nowe buty tylko narobią Ci kłopotów). Pomyśl też o espadrylach albo japonkach. Na plażę sprawdzą się idealnie. 

3. Walizka czy torba?

Wiesz już, jakie ubrania chcesz spakować. Został jednak problem, w co je wsadzić. W zasadzie od tego powinnaś zacząć, ale jeśli nie przyszło Ci to do głowy... Cóż, lepiej późno, niż na ostatnią chwilę. Jak dla mnie wybór jest prosty, a jest nim walizka na kółkach. Nie za duża, taka którą bez problemu wypakowaną po brzegi wniesiesz po schodach. Zwróć uwagę na to, czy rączka działa tak jak powinna i czy ma blokady zapobiegające dalszemu wysuwaniu się podczas ciągnięcia. Zobacz też, czy kółeczka lekko chodzą i nie blokują się. Może to być później bardzo uciążliwe. Na taką walizkę nie musisz wydać całej swojej kasy. Ja kupiłam moją na promocji za 70zł i nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. 

4. Najważniejszy punkt programu

Dobra, pora się spakować. Złóż starannie wszystkie ubrania i poukładaj je tak, żeby jak najlepiej wykorzystać miejsce w walizce. Buty możesz upchać po bokach. Masz jeszcze miejsce, prawda? Bo teraz przyszła pora na kosmetyki i ręczniki. Z kosmetykami jest zwykle tak, że bierzemy ich za dużo, a potem wracamy z tubkami wypełnionymi do połowy, które tylko zapełniają miejsce. Na podróż najlepiej wyposażyć się w mniejsze wersje szamponu, czy żelu pod prysznic. Jeśli czegoś Ci zabraknie, możesz to przecież dokupić na miejscu (będzie drożej, ale walizka będzie lżejsza). Jeśli chodzi o ręcznik to nie ma tu za wiele gadania. Bierzesz go lub nie. Ja zwykle biorę, bo nie lubię niemiłych niespodzianek. Prostownicę możesz zostawić w domu. Jeśli ty robisz sobie wakacje, pozwól odpocząć swoim włosom. Wystarczająco namęczyły się przez cały rok. Ach, i pamiętaj o piżamie i szczotce do włosów, bo ja zwykle o nich zapominam. 

5. Zasunie się czy nie?

Oby się zasunęła, bo jeśli nie, musisz pozbyć się kilku rzeczy. Kiedy już to zrobisz, jesteś gotowa do wyjazdu. Miłego wypoczynku! 



fot. Gosia Żak

4 komentarze:

  1. Przydatna notka! Gratuluję pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam sie pakowac i juz nie mam z tym większego problemu :)

    http://natuuuu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię się pakować, ale jednocześnie robienie tego nie sprawia mi problemu, zawsze robię to z głową :) Pozdrawiam, www.polinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń