sobota, 31 października 2015

Meet the Designers: Elie Saab


Nie wiem w co się ubrać. To zdanie pada z ust większości dziewczyn prawie codziennie. Zwykle wynika ono nie z deficytu ubrań, a jedynie z braku pomysłu na siebie, inspiracji. A skąd wziąć taką inspirację? Odpowiedź jest prosta: z pokazów projektantów i domów mody. Problem w tym, że dla większości z nas znajomość wielkiej mody kończy się na Chanel (chociaż i tak nikt nie wie, jakie ubrania pojawiały się w najnowszych kolekcjach), a z rodzimych projektantów na Zieniu oraz Paprockim i Brzozowskim. A szkoda, bo chociaż wyżej wymienione przeze mnie marki produkują naprawdę piękne kreacje, warto rozszerzyć swoje horyzonty, bo w kwestiach inspiracji, świat mody ma naprawdę wiele do zaoferowania. Bez obaw, nie musicie kupować stosu drogich magazynów ani oglądać wszystkich pokazów mody, bo po pierwsze to nudne, a po drugie bezcelowe. Postanowiłam stworzyć na blogu serię postów, w których będę przybliżać wam sylwetki i pokazywać projekty kreatorów, których moim zdaniem warto poznać. Jako pierwszy, na celowniku znalazł się mój ulubiony Elie Saab. Zapraszam do czytania!



Pochodzący z Libanu Elie Saab projektuje od 18 roku życia. Od początku jego pracownia specjalizowała się w tworzeniu sukni ślubnych i pięknych kreacji wieczorowych, z których marka jest znana od dzisiaj. Każdy projekt odznacza się wyjątkową dbałością o detale, starannym wykonaniem i niesamowitą jakością. Kreacje od Saaba prezentują się nieziemsko, dlatego często sięgają po nie nie tylko celebrytki, ale też księżniczki i królowe. Nie ma się czemu dziwić. Elie projektuje niepowtarzalne suknie, w których każda kobieta może poczuć się jak prawdziwa dama. Tego typu kreacje, eleganckie a jednocześnie lekkie i dziewczęce, to coś ponadczasowego. Nie przytłaczają one, tak jak większość wieczorowych sukni, a subtelnie wydobywają z dziewczyny wdzięk i grację. Bo nie chodzi przecież o to, żeby swoim wyglądem krzyczeć o uwagę. Wystarczy być sobą, a na pewno wszyscy zauważą nie tylko niepowtarzalną kreację, ale też niesamowitą kobietę.








Oczywiście Elie nie projektuje jedynie szytych na miarę, ekskluzywnych kreacji Haute Couture. Od 2006 roku marka posiada także linię Ready to Wear. Projekty są równie piękne i, co przyznaję z bólem serca, drogie. Bo chociaż kolekcja Pret-a-porter jest po to, żeby nosić mógł ją każdy, nie wszystkie z nas mogą sobie na nią pozwolić. Niemniej jednak warto przejrzeć projekty z tej linii, bo przecież podobne zestawy możemy skomponować z rzeczy z sieciówek. Wystarczy jedynie odrobina inwencji i dobre oko.









Rok temu Elie stworzył także swoje pierwsze perfumy. Na szczęście nie kosztują one majątku, a pachną naprawdę pięknie. Gdyby to była gazeta o tematyce kosmetycznej, zostalibyście w tym momencie uraczeni długim tekstem na temat nut zapachowych i szczegółowego wykazu składników. Ja nie umiem pisać w ten sposób, ale za to doskonale wiem, co mi się podoba. Proponuję więc, abyście wybrali się do jednej z perfumerii i na własnej skórze przekonali się, czy zapach Saaba do was pasuje. 


Elie Saab należy do moich ulubionych projektantów. Nie wiem, w jaki sposób na niego natrafiłam, ale już od ponad trzech lat oglądam każdy jego pokaz i wytrwale zapisuję na dysku moje ulubione kreację. Niestety na razie nie mogę pozwolić sobie na żadną z nich. Mogę jednak zdradzić, że moja sukienka na bal studniówkowy będzie inspirowana właśnie projektami Saaba. Pokazy i zdjęcia wszystkich looków Elie'go znajdziecie na jego oficjalnej stronie internetowej

Kreacje Elie'go są absolutnie zjawiskowe. Mam wam jednak do przestawienia jeszcze wielu ciekawych projektantów. Kolejne posty z tej serii będziecie mogli odnaleźć w zakładce 'Fashion by Nat'. Miłego czytania!


6 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tą serią! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Niedługo pojawią się kolejne posty z serii :)

      Usuń
    2. Już się nie mogę doczekać ;)

      Usuń
  2. Drugą mietowa kiecka jest cudowną
    http://happinessismytarget.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne inspiracje :)

    http://natuuuu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń