niedziela, 28 lutego 2016

Love Yourself


Grube, chude, z krągłościami czy bez, nigdy nie jesteśmy dla siebie wystarczająco dobre.
Ustawicznie szukamy akceptacji innych, lecz tak naprawdę to my same jesteśmy swoimi najsurowszymi krytykami. Nauczmy się w końcu doceniać siebie!


Większość życia spędzasz na porównywaniu się do innych. Do modelek na okładkach magazynów, do swoich koleżanek, do dziewczyn z twojej rodziny. Wmawiasz sobie, że jesteś od nich gorsza, bo nie jesteś tak wysoka, szczupła, czy wysportowana jak one. Starasz się im dorównać stosując restrykcyjne diety czy wykańczając się na siłowni. W pewnym momencie osiągasz swój tzw. ideał, a i tak nie jesteś z siebie zadowolona. W Twoim mniemaniu zawsze ktoś jest lepszy od Ciebie i to Cię emocjonalnie wykańcza. Nie można żyć w ten sposób. Porównywanie się do innych naprawdę do niczego nie prowadzi. Nie możemy mierzyć wszystkich tą samą miarą, bo każda z nas jest inna i piękna na swój sposób. To, że nie masz 175cm wzrostu i wymiarów dziewczyn z konkursów piękności nie znaczy, że jesteś żaden sposób on nich gorsza. Nie będziesz może paradować po scenie w koronie Miss i wdzięcznie szlochając machać do tłumu, ale zastanów się, czy jest Ci to naprawdę potrzebne. Skup się na tym, co umiesz i rób to jak najlepiej. 


Kompleksy? Cóż, każda z nas je ma. Ja sama mam ich kilka, ale czy to znaczy, że mam każdej napotkanej osobie opowiadać o tym, jak to jestem z siebie niezadowolona? Dziewczyno, jak Cię widzą, tak Cię piszą. Ludzie są naprawdę bardziej skoncentrowani na sobie niż znajdowaniu na siłę wad w innych. Jeśli jednak wyłożysz im jak na tacy wszystko, co według Ciebie jest w Tobie nie tak, zaczną to zauważać. Chcesz tego? Nie sądzę. Nie obnoś się więc ze swoimi wyimaginowanymi niedoskonałościami. Pozytywne postrzeganie samej siebie na pewno przyniesie Ci więcej przyjaciół niż ciągłe narzekanie i szukanie na siłę aprobaty. 


No właśnie, na temat szukania na siłę aprobaty innych mogłabym napisać oddzielną notkę. Bo ile razy słyszysz dziewczynę mówiącą, że ostatnio okropnie przytyła tylko po to, żeby usłyszeć od swoich psiapsiółek "Nie no co Ty kochana, wyglądasz świetnie!". Specjalnie użyłam słowa "psiapsiółki", bo prawdziwa przyjaciółka, czy nawet dobra i szczera koleżanka nigdy nie posunęłaby się do dowartościowywania innych na siłę. Według mnie nie ma nic gorszego od fałszywych komplementów usłyszanych od osób, którym ufasz i których opinia jest dla Ciebie ważna. Jeśli komuś na Tobie zależy, nie będzie Cię okłamywał. Nie obraź się więc, jeśli mówiąc, że ostatnio przytyłaś, usłyszysz potwierdzenie. Przecież sama poruszyłaś ten temat.


O ile przyjmowanie wymuszonych, fałszywych komplementów wychodzi nam świetnie, mamy spory problem z tymi szczerymi. Większość dziewczyn, kiedy spontanicznie powiesz im, że ładnie wyglądają, spojrzy się na Ciebie ze strachem i niedowierzaniem w oczach i stwierdzi, że na pewno sobie z nich żartujesz. Dlaczego tak jest? To dla mnie zagadka. Przecież od małego mama powtarzała Ci, że jesteś śliczna. Wtedy Cię to nie raziło, dlaczego teraz? Może chodzi właśnie o przeświadczenie, że mama mówiła to tylko dlatego, że widziała w swoim dziecku tylko to, co najlepsze. Jest w tym trochę prawdy, jednak uwierz mi, żyjemy w czasach, kiedy mówienie ludziom miłych rzeczy przychodzi niektórym niezwykle ciężko, dlatego słysząc komplement, nie zaprzeczaj. Podziękuj ładnie i ciesz się, że spotykasz na swojej drodze ludzi, którzy są zdolni do zauważenia zalet innych.


Nie ma na tym świecie ideałów. Współcześnie bardziej niż mieszczenie się w narzuconych przez społeczeństwo ramkach, doceniana jest indywidualność. Nie skupiaj się więc na tym, co powinnaś w sobie zmienić, żeby inni postrzegali Cię lepiej, ale na tym, co według Ciebie sprawi, że sama będziesz postrzegała siebie w lepszy sposób. Skup się na swoich zaletach i pamiętaj, że każda z nas jest piękna na swój sposób. Miej też dystans do siebie i naucz się z siebie śmiać. Nie pozwól jednak, żeby ktokolwiek robił sobie z Ciebie obiekt kpin. Ludzie robiący takie rzeczy, są zwykle pełni kompleksów i niepokoju i próbują zbudować swoje poczucie własnej wartości, niszcząc Twoje własne. Otaczaj się więc osobami, które sprawiają, że jesteś najlepszą wersją samej siebie i sama staraj się wyzwalać takie uczucia w innych. Jesteś wspaniała dopóki jesteś sobą. Pamiętaj o tym!


 sukienka: Olika
bransoletki: Primark & Perlove
Prześliczną bransoletkę z kotwicą znajdziecie na www.perlove.pl, gdzie trwa konkurs, w którym z okazji Dnia Kobiet 6 z was może wygrać bransoletki. Szczegóły na stronie i instagramie marki.

Z braku odpowiedniego sprzętu, dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione telefonem przez moją młodszą siostrę.
Dziękuję, Kinia!
snapchat & instagram: nataliamiszczyk




15 komentarzy:

  1. Piękny, motywujący post! Wezmę sobie Twoje słowa do serca ♥
    Cudne fotki :*
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie napisany post, mam nadzieje, ze trafi do niejednej dziewczyny :) Każdy ma wady, ale akceptacja siebie jest najważniejsza ;)

    http://ewciakkkk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w zupełności z tym, co piszesz. Niestety właśnie często nie akceptujemy siebie i patrzymy na siebie jedynie krytycznym okiem. Sama mam większe lub mniejsze kłopoty z samoakceptacją, ale dążę do tego, by być dla siebie łaskawszą. Nikt nie jest idealny i nigdy idealny nie będzie. Szkoda czasu i nerwów na porównywanie się z innymi. Tylko.. że to wszystko tak łatwo powiedzieć - a z wykonaniem tego to już różnie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Piękne zdjęcia i bardzo prawdziwy tekst :)

    www.dark-drawer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No bardzo się rozpisałaś na ten temat i zgadzam się z Tobą w 100%. Bardzo motywująca notka tak mówiąc w ogromnym skrócie i daje do myślenia. Obserwacja leci do Ciebie ;)
    Pozdrawiam!

    VIOLAANDKASIA.BLOGSPOT.COM - klik! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo nie lubię motywujących tekstów, ale twój jest jednym z wyjątków, który mi się spodobał :) Każdy ma kompleksy, jeżeli da się je zmienić, to powinno się nad nimi pracować (piszę oczywiście o czymś w stylu otyłości - żadnych operacji plastycznych!) bo tylko ciężką pracą da się coś zmienić, a nie leżeniem i narzekaniem, że znowu poszło w uda :) zdjęcia bardzo ładne jak na telefon, podobają mi się!

    http://by-wiedzma.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh, ileż to notek się na ten temat w życiu napisało. Aż nie mam co teraz pisać, zgadzam się z Tobą w stu procentach. Bardzo dobrze jest kochać siebie, byle nie w narcystyczny sposób ;)
    Prześliczne, szczere zdjęcia. Masz super uśmiech :D
    Pozdrawiam,
    IrisAnimae

    Swoją drogą, może zainteresuje Cie konkurs, który organizuje na swoim blogu (trzeba kliknąć w banner)? Zapraszam serdecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie napisane!Nie będę ukrywać, że sama ćwiczę i jem zdrowo, ale robię to dla siebie nie dla innych. Zawsze budzę się z myślą, że dzisiaj będę lepszą wersją siebie z wczoraj. Dzięki temu nie wariuję a moja psychika żyje w symbiozie z moim ciałem. Gdybym porównywała się do innych, prawdopodobnie, nic bym nie zdziałała w swoim życiu.
    Rebeliantka

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia! Bardzo fajny i przyjemny wpis :)
    kalaafi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis! Ja kiedyś nie umiałam powstrzymać się od jedzenia. Od jakiegoś czasu jest inaczej. Regularnie ćwiczę, stosuje specjalnie dla siebie przygotowaną dietę, staram się utrzymywać odstępy między posiłkami :) Czuje się teraz lepiej we własnej skórze. Mimo że mam dopiero 15 lat wiem, jak wyglądam i co muszę ze sobą zrobić. :) Przepiękne zdj, zostanę na dłuzej

    pysioolblog.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny post, ujęłaś w nim to, co najistotniejsze!
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Młodsza siostra zrobiła i tak cudowne zdjęcia telefonem *:
    Ja sama przez długi czas pragnęłam być ideałem i chciałam zmienić się na siłę. A dziś uczę się kochać siebie bo zaakceptowałam już to jak wyglądam. Najważniejsze to szukać u siebie tego czego u kogoś nie znajdziemy :)
    *Bykocur*~klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic dodać nic ująć, bardzo mądry post i cudne zdjęcia <3

    alicjawkrainiekotow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesli chcemy coś zmienic trzeba to robic malymi krokami :)

    http://natuuuu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w zasadzie nie martwię się wyglądem. Bardziej denerwuje mnie fakt, że jestem beznadziejna z plastyki i słabo mi idą niektóre inne przedmioty :P

    OdpowiedzUsuń