sobota, 12 listopada 2016

"Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś"


Kiedy myślę o współczesnej paryżance, oczami wyobraźni widzę szczupłą, ubraną w klasyczny trencz dziewczynę z ledwo widocznym makijażem i rozwianymi włosami. Kroczy ona, jak zwykle, spóźniona poprzez mieniące się od świateł ulice Paryża, roztaczając wokół siebie aurę tajemnicy. Wygląda nienagannie, jednak sprawia wrażenie, jakby w ogóle o to nie dbała. Pracuje do późna, jednak stara się utrzymywać pozór, że wszystko łatwo jej przychodzi. Może mieć paskudny charakter, jednak nadal będzie uważana za boginię. Jak ona to robi? To pytanie nurtowało mnie już od jakiegoś czasu. Sięgając po książkę „Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś”, liczyłam, że uzyskam na nie odpowiedź.



Nie ma chyba lepszego źródła wiedzy o paryżankach, niż one same. „How to be Parisian” została napisana przez 4 z nich: Anne Berest, Audrey Diwan, Caroline de Maigret i Sophie Mas. Piękne, wykształcone i ociekające „paryskością”.  Piszą one w bardzo luźny i przystępny sposób. Może nie jest to książka, którą szersza publiczność uznałaby za ambitną, jednak „Paryżanka” to wspaniała lektura na popołudnie przy kawie, czy podróż.



Na mityczny wizerunek paryżanki składa się wiele czynników. Autorki książki prowadzą nas przez wszystkie aspekty jej życia, zdradzając jej tajemnice i triki. Dzielą się z czytelnikiem radami przekazywanymi przez francuskie kobiety z pokolenia na pokolenie i obalają mity. Ukazują sylwetki najpopularniejszych paryżanek, które wcale z Paryża nie pochodziły, jednak stały się wzorami dla mieszkanek stolicy. Są nimi m.in. Josephine Baker, Romy Schneider (oglądałyście „Księżniczkę Sissi”, prawda?) i Jane Birkin.



Paryżanki wydają się robić wszystko bezwiednie, bez żadnego wysiłku. Nic bardziej mylnego. Lubią mieć nad wszystkim kontrolę, jednak własna próżność każe im udawać znużone i niezainteresowane. Tak samo podchodzą do kwestii garderoby. Starają się ubierać tak, żeby nikomu na myśl nie przyszło, że przejmują się czymś tak trywialnym, jak trendy. Oczywiście zawsze wyglądają oszałamiająco, ale nigdy nie przyznają się, że do tego dążyły. Słowem kluczowym jest tu przekora. Stosowanie się do ogólnie przyjętych zasad jest dla paryżanki w złym guście. 



260 stron opatrzonej przepięknymi zdjęciami książki udowodniło mi, że sekretem magii paryżanki jest to, że nie boi się ona być sobą. Żyje według swoich wierzeń i przekonań i potrafi znakomicie manipulować rzeczywistością, każdą sytuację obracając na swoją korzyść. Paryżanka potrafi być kapryśna i nieznośna, ale może też być kochającą żoną i wspaniałą matką. Dba jednak o to, by nigdy nie stracić tej swojej „iskry”. Taki pierwiastek niezwykłości ma w sobie każda z nas, dlatego wszystkie możemy być paryżankami, gdziekolwiek jesteśmy.


fot. Aleksandra Cedro

bluzka: ZARA | spodnie: TOPSHOP | buty: H&M

6 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce, może będę miała okazje ją kiedyś przeczytać. :) Masz bardzo ładne zdjęcia na blogu. :)

    FromCarolinee

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale sam opis jest motywujący :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również słyszałam o tej książce, jak skończę czytać aktualną to skuszę się na nią :)
    Piękne masz włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. baardzo mnie zachecilas do tej ksiazki!
    zdjecia jak zwykle przesliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz, wybacz, ale nie przeczytałam postu bo zachwycałam się zdjęciami ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka ty jesteś śliczna :D

    natuuuu-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń